piątek, 14 listopada 2014

1.1. Kiedy Znów Mnie Spotkasz

         ,,— Pańska opowieść należy do bardzo długich — zauważył Monks, który nieustannie poprawiał się na krześle. 
          — Jest to prawdziwa opowieść o smutku, ciężkich przejściach 
i cierpieniach, młodzieńcze — odrzekł pan Brownlow. - Takie 
opowieści zwykle bywają długie. Gdyby mówiła o niezmąconej radości i szczęściu, byłaby bardzo krótka (...)"

         Destiny zamknęła poniszczony egzemplarz ''Oliver'a Twista" i podeszła do okna.
         Las na przeciwko jej domu budził się do życia. Mgła opadała, a słońce zaczynało przedzierać się przez zachmurzone niebo. Słychać  było śpiew ptaków i szum rzeki. Zapowiadał się całkiem ładny, wrześniowy dzień. Patrząc przez otwarte okno Des żałowała, że musi iść do miejscowego liceum, zamiast pójść do lasu i wędrować kilka godzin bez celu, jak to zwykła była robić odkąd przybyła do tego miasteczka.
         A może właśnie był w tym jakiś cel? To przecież zawsze pomagało jej pozbierać myśli, zbudować nowy plan. Ułożyć swoje życie choćby na chwilę. Robić to zawsze, gdy los znowu dawał jej w kość.
         To musiało mieć jakikolwiek sens.
         — Zdenerwowana pierwszym dniem w nowej szkole?
        Obróciła się i zobaczyła Jamesa Gray'a, opierającego się swobodnie o framugę drzwi. Miał około czterdziestu lat i pomimo że  wydawał się wciąż jeszcze młody,  jego brązowe włosy poprzetykane już były pierwszymi siwymi kosmykami.
        Westchnęła i z powrotem  popatrzyła na widok za oknem.
         — Trochę — odpowiedziała cicho.
         Mężczyzna nie odpowiedział, więc po chwili znowu na niego zerknęła. James nie patrzył na nią; wzrok miał wbity w podłogę i wydawało się, że nad czymś się zastanawia.
         — Kiedy po raz pierwszy dostałem pracę byłem naprawdę szczęśliwy — zaczął po chwili. — Pierwsze samodzielnie zarobione pieniądze i tak dalej. Ale wiesz co? Gdy nadszedł mój pierwszy dzień w szpitalu byłem zdenerwowany bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. —  Parsknął śmiechem. — Przez cały czas trzęsły mi się ręce, przez co potem ordynator bał się dać mi jakiejkolwiek operacji do wykonania.
         — A co to ma do pierwszego dnia w szkole? — spytała Des, wyraźnie nie rozumiejąc.
         — Ma to, że cały ten strach ma się tylko w głowie — opowiedział poważnie pan Gray. — Ja wtedy bałem się, że coś zepsuję i może właśnie dlatego omal tego nie zrobiłem. Najważniejsze, Destiny, jest to abyś była sobą. Przez to ja i Amy  pokochaliśmy cię. Nie udawałaś nikogo innego.
Stanął obok niej i popatrzył na widok za oknem.
         — Z resztą popatrz na to z innej strony  — dodał. —  Masa nowych ludzi. Na  pewno poznasz kogoś ciekawego.
         — Nie lubię przebywać wśród nowych  ludzi, a tym bardziej rozmawiać z nimi — mruknęła Des, wzruszając ramionami.
        — Myślisz, że nie zauważyliśmy tego? — James uniósł brwi. — Próbujemy cię zrozumieć, ale jest to ciężkie, gdy jesteś taka... zamknięta w sobie.
        Destiny gapiła się prosto przed siebie, na horyzont za lasem. Niebo przybrało już różowo - niebieską barwę.
        — Tęsknię za Victorią - powiedziała po chwili, czując łzy pod powiekami. — Czuję, że bez niej to nie jest to samo.
         Pan Gray westchnął. Obrócił dziewczynę w swoją stronę i położył jej obie dłonie na ramionach.           Zupełnie jak ojciec.
         Tylko nigdy nie był i nie będzie nim w pełni  — pomyślała ze smutkiem Destiny.
          — Teraz masz nas — rzekł James. — Cokolwiek by się nie stało, zawsze będziemy z tobą.
         Po chwili wyprostował się i  spytał:
         — Podwieźć cię do szkoły?
         — To tyle z głębokich rad i przemyśleń Jamesa Gray'a - stwierdziła Destiny i mimowolnie się uśmiechnęła.
                                                 


              Drake Thore szedł w stronę szkoły w paskudnym humorze. Od miesiąca nic się nie udało. Żadnego tropu szpiegów Sereny. Nic, co by mogło wskazać, gdzie się znajdują  i  co planują.
            Nic.
            — Ktoś tu ma chyba ochotę w coś walnąć — odezwał się głos za jego plecami.
            Odwrócił się i zobaczył Elenę. Ręce miała skrzyżowane na piersi, a głowę przechyloną lekko w bok, kiedy mu się przyglądała.
           — Czego, Trey? — mruknął w odpowiedzi.
           — Nie mogę się przywitać z przyjacielem?
           — To ty masz przyjaciół? - Uśmiechnął się drwiąco.
           — Myślałam, że nie wrócisz na początek roku szkolnego - powiedziała Elena, ignorując wcześniejsze słowa Drake'a.
           — A jednak. Oto i ja. — Chłopak uniósł ręce po bokach. — Tęskniłaś, mój mały chochliczku?
           W jej zielonych oczach przemknął gniew.
            — Daruj sobie. Nie jestem żadnym chochlikiem.
            — Szkoda. — Drake wydął usta. — A może jednak?
            — Och, czy ty ...
           Elena nagle zamilkła, kiedy zauważyła coś za jego plecami. Chłopak zmarszczył brwi i obrócił się w stronę parkingu, tam, gdzie właśnie patrzyła rudowłosa. Kilkanaście metrów dalej stał samochód doktora Gray'a, a obok sam lekarz. Mężczyzna opierał się o swojego czerwonego kabrioleta i mówił coś do dziewczyny stojącej naprzeciw.  Ta kiwała nerwowo głową i rozglądała się dookoła.
           Była... ładna. Nawet bardzo, pomyślał Drake. Delikatnie zakręcone blond włosy opadały jej na ramiona, na których nerwowo poprawiała torbę. Musiała mieć około siedemnastu lat. Jej jasna karnacja wyraźnie odznaczała się na tle innych nastolatków,  którzy od urodzenia mieszkali w słonecznym i ciepłym przez niemal cały rok miasteczku w stanie Kalifornia.
          Dziewczyna powiedziała coś do Gray'a, a ten pokiwał głową i wsiadł do samochodu. Wszyscy zebrani pod szkołą uczniowie gapili się na całą sytuację z zainteresowaniem. W końcu nie często pojawiały się tutaj nowe osoby, a z daleka było widać, że ta dziewczyna nie pochodziła z tych terenów.
          — Adoptowana córka  Gray'a — mruknęła Elena z satysfakcją w głosie. — Wiedziałam, że dziś tutaj będzie.
         — To oczywiste — prychnął chłopak. — To szkoła. Chyba nie myślisz, że przyszła tu po to, by odprawić swoje czarne rytuały, a potem zabić wszystkich i rządzić światem? No bo wiesz... adoptowane sieroty tak mają.
         Elena spiorunowała go wzrokiem, na co ten się roześmiał.
          — No co? — Twarz Drake'a rozciągnęła się w  szerokim uśmiechu. — Nie szykujesz żadnych środków zapobiegawczych?
         — Przymknij się w końcu — przerwała mu Elena. — Destiny.
         — Co...
         — Ta nowa! — krzyknęła dziewczyna. — Nazywa się Destiny!
         — Skąd wiesz?
         — Wszyscy to wiedzą — warknęła. — Gdybyś był w Smallevil przez ostatnie miesiące to też byś wiedział.
         — Jakbyś nie pamiętała to byłem przez całe wakacje w Alabamie na poszukiwaniach, bo ty wolałaś się z tego wymigać i wciągnąć w to mnie — odparował Drake.
         Posłał  Elenie wymowne spojrzenie  i znów obrócił się, aby zobaczyć raz jeszcze nową dziewczynę.
         Zamarł.
         Ona też na niego patrzyła.
          Jej oczy były... niezwykłe. Zupełnie czarne. Emanowały tajemniczością i wydawały się przyciągać spojrzenie Drake'a, który znieruchomiał, zdziwiony całą sytuacją. Stał i gapiłby się zapewne dłużej, kiedy nagle nieznajoma opuściła wzrok i szybkim krokiem skierowała się do wnętrza szkoły.
          Czar prysł, a Drake poczuł się dziwnie, jakby obudzono go z jakiegoś transu.
          Co to właściwie było?
          — Widziałeś jej oczy? — wyszeptała Elena, wciąż gapiąc się w miejsce, gdzie stała wcześniej nowa dziewczyna. — Wcześniej takich nie miała. Ja... ja jestem tego pewna. Myślisz, że ona...
          — Tak, tak właśnie myślę — przerwał jej chłopak, dobrze wiedząc o co ta chce zapytać. — Musimy to sprawdzić.


 


69 komentarzy:

  1. Wow *-* Boskie ;3
    Świetnie piszesz.
    Czekam na next :3


    http://my-mmortal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Siemka :D
    Czekałam na ten post
    Ciekawa jestem kim to jest ta nasza Destiny...
    Hmmm....
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział
    Pozdrawiam
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. super.. czekam na dallej :)

    PS. TO JA! :*
    http://zaprzysiezeni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Więc na początek, tak... Prolog wydał mi się banalny. Milion razy widziałam podobne + ''Jeszcze po Ciebie wrócę'' - banał.
    ''Nie lubię przebywać wśród nowych ludźmi''- powinno być ''ludzi''. Przed dodaniem zawsze sprawdzaj post, Nie wątpię, że to robisz, ale bądź troszkę uważniejsza: po KAŻDYM znaku interpunkcyjnym robimy SPACJĘ. Po myślnikach dialogowych - także.

    Pani Lecter już się wypowiedziała, więc teraz czas na Agatę: Bardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz. Uwielbiam, gdy wszystko osnute jest delikatną mgiełką tajemnicy. Szablon bloga jest piękny i tylko umila czytanie.
    Obserwuję i jeśli nie masz nic przeciwko, dodaję Twojego bloga do mojej blogowej Biblioteczki.
    Czekam na kolejny rozdział.

    Jeśli pozwolisz, zostawiam LINK do siebie. :)

    http://pani-lecter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze tak cudownego rozdziału od ciebie nie czytałam *O* Jest idealny w każdym calu. Podziwiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i jest pierwszy rozdział. Na pierwszy rzut oka wydawał się być ciekawy. Zainteresował mnie, nie powiem, że nie. Akcja rozgrywa się powoli, a to jest duży plus. Główna bohaterka będzie borykać się z przeciwnościami w nowej szkole, tak myślę. W sumie często opowiadania zaczynane są właśnie od motywu szkoły lub wstawania wcześnie rano. To nic złego, ale dość oklepanego. Jasną sprawą jest zamysł autora, bo każdy ma inny pomysł i z tym nie można się kłócić. Mnie tam się podoba i tyle. Dodatkowo magia, czarodziejstwo i te sprawy... Coś czuję, że szykuje się intrygująca historia. Dlatego życzę weny i wolnych chwil.
    A teraz coś o błędach. Uwaga, to nie jest hejtowanie, od serca tylko podpowiadam. :)
    „Pierwsze samodzielnie zarobione pieniądze i tak dalej. Ale wiesz co? Gdy nadszedł mój pierwszy dzień w szpitalu byłem zdenerwowany bardziej niż kiedykolwiek wcześniej(.) - (P)arsknął śmiechem.”
    „- To ty masz przyjaciół? - (U)śmiechnął się drwiąco.”
    „- A jednak. Oto i ja(.) - (C)hłopak uniósł ręce po bokach.”
    „... o swojego czerwonego kabrioleta...” Trochę dziwnie to brzmi, może lepiej „... o swój czerwony kabriolet...”
    Dopowiem jeszcze, że dialogi również powinnaś pisać od nowych akapitów. Ponadto nie używaj dywizów tylko półpauzy. Reszta wyszła naprawdę nieźle! :)

    Jeżeli masz ochotę, możesz zajrzeć na moją stronę, gdzie wyjaśniam zapis dialogów. Jest tam jeszcze kilka innych (myślę przydatnych) ciekawostek. :) http://baekhyunoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę świetnie piszesz.
    Smutek trwa o wiele dłużej niż radość,niestety.Nie chciałabym mieszkać koło lasu,nie wiem dlaczego może jak bym się troszkę zastanowiła to bym się przekonała.Życzę Ci dalszej weny.Czekam na następny rozdział !
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://lifeyourdream-olablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic nie trwa wiecznie. Jak to mówią "raz pod wozem, raz na wozie", ale stanowczo opowiadanie jest świetne. Czekam na next. Nie rozumiem tylko tych drobnych złośliwości w poprzednich komentarzach. Każdy przecież zaczynał, a ingerencja w główny pomysł autora i "wszelkie starania by początek nie napisał (jak to skocznie nazwano) oklepany" są moim zdaniem przesadą. Jeżeli komuś coś nie odpowiada to niech nie czyta a przynajmniej nie krytykuje. Osoby piszące te sugestie nie skupiły się na pozytywach, a jest ich sporo np.: świetne dialogi, nieszablonowy tekst, rewelacyjny wygląd bloga i sam fakt, że blogerka pisze to z serca. Lepiej, że nawet popełni parę literówek i robi to z pasją niż idealnie gramatycznie i ortograficznie posty, od których na kilometr pachnie sztucznością.

    Obserwuję i zapraszam do mnie. http://zaprzysiezeni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeeej, pierwszy rozdział! Cieszę się bardzo.
    No to zaczynamy:
    Po pierwsze podoba mi się. Piszesz od dawna czy może dopiero zaczynasz? Masz ładny zasób słownictwa i tak samo konstruujesz zdania. Podobają mi się także dialogi, które nie są jakieś karykaturalne czy źle wywarzone. Od razu poczułam, że Drake i Elena znają się od dawna no i chłopak lubi jej dogryzać ( nie żeby trudno było się domyślić XD). W Destiny wyczuwam delikatny smutek. Jednak to na pewno zrozumiałe: nowa szkoła, adoptowana rodzina, która mimo wszystko nie zapewni jej miłości, jaką matka darzy swoje dziecko. I znów tutaj powraca pytanie: dlaczego matka porzuciła Des? I równocześnie, kim dziewczyna tak naprawdę jest? Intryguje mnie ten fragment ze zmianą koloru oczu... Wplątałaś tam tak delikatnie, że nie wiadomo, kiedy dokładnie się zmieniły...
    No dobrze! Czekam nn. (Myśl, że będę musiała czekać aż do piątku trochę mnie rani ;C )
    ŻYCZĘ WENY!

    opowiadaniebyjasminelovelace.blogspot.com
    shadowofland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. *-* świetnie piszesz, masz talent do tego! :)
    http://byolqu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. naprawdę świetnie piszesz, oby tak dalej! :)
    http://victoria-and-u.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie napisane, bardzo mnie wciągnęło.
    Czekam na następne, obserwuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem szczerze, że bardzo intrygujący początek. A ja to sobie bardzo cenię. To dopiero pierwszy rozdział, nie mam zbyt wiele do powiedzenia, więc z góry przepraszam za dość krótki komentarz. Następne na pewno będą dłuższe. :) Jestem ciekawa kim jest Elena. Drake nazwał ją wiedźmą, ale ona była oburzona. Może jest czarownicą i po prostu wyrażenie "wiedźma" ją obraża? Hm, ciekawe. A co do tego, kim jest Drake, nie mam zielonego pojęcia. No i skąd Elena wiedziała jak Destiny ma na imię? Póki co, mam więcej pytań niż odpowiedzi, nie mogę się doczekać, aby otrzymać na nie odpowiedź. Pozdrawiam i czekam na drugi rozdział! ♥

    Your perfect imperfections

    OdpowiedzUsuń
  14. super post i fajna opowiesc :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo ciekawe warto czekać na kolejne rozdziały :)

    http://alekssandrasssss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne to jest :o świetny blog :O obserwuję :)
    http://paulinkq-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz talent<3
    Bardzo mi się podoba *o*
    OBSERWUJEMY I LICZYMY NA REWANŻ :) / www.liviandinga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz talent. Naprawdę super. :) Życzę Ci powodzenia w prowadzeniu bloga i dużo weny <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelka :) bardzo mi się podoba, wciągające. Czarne oczu, hm... Z czymś mi się to kojarzy ale nie pamiętam z czym xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaczyna się bardzo tajemniczo. Z niecierpliwością czekam na kolejnego posta. To jest cudne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow super się zaczyna.
    Czarne oczy *-* Albo wampir, albo demon xD
    Pozdrawiam i czekam na next'a :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się, tak tajemniczo i wgl. Nie wiem czemu ale trochę mi to przypomina Pamiętnik Wampirów. Może dlatego że Elena to też imię bohaterki z Pamiętników Wampirów itp.
    Ale wszystko mi się podobało itp. :)

    http://little-jay999.blogspot.co.uk/
    także piszę opowiadanie - lily-evans-i-james-potter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaczyna się ciekawie, czekam a dalszy ciąg :D

    OdpowiedzUsuń
  24. W sumie prolog wydawał mi się dość banalny i... Szczerze powiedziawszy pierwszy rozdział też ;-; Wybacz, ale często czyta się coś takiego: nowa dziewczyna, tajemnicza banda, dziewczyna z tajemnicą przeszłości => daje MEGA DUŻE KŁOPOTY.
    Ale zainteresował mnie tytuł i imię głównej bohaterki, więc postanowiłam jednak zostać tu na trochę dłużej z nadzieją, że mnie czymś zaskoczysz :)
    Życzę weny i pozdrawiam ^^
    Buziaki, Inna :3

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo mi się spodobało i czekam na nowości.
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  26. Na prawdę umiesz świetnie pisać, oby tak dalej, czekam na więcej!

    http://paulittastyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz fajny styl pisania, przyjemnie sie czyta, aż chce sie wiecej :P

    Zapraszam do siebie!
    czaropowiesci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny rozdział ♥
    Obserwujemy? Odpisz u mnie. Będę wdzięczna jak klikniesz w banner
    http://1968basweca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetnie piszesz! I jeszcze te czarne tło, super!

    http://my-life-story-2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne! Choć na ogół nie lubię czytać "opowiadań " to z chęcią zaobserwuje i będę czytać regularnie.
    Powodzenia w kolejnym pisaniu !
    Zapraszam do sb :)
    http://kanooshi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakie super, mam nadizję, że kiedy ś będą mogła kupić twoją książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale się wciągnęłam!
    Naprawdę super, czekam na część dalszą.
    Po przedni wpis świetnie napisany i wciągający.
    Każdy komentarz i obserwacja motywuje do dalszej pracy! http://modajestnaszapasja.blogspot.com/2014/11/dark-docen-to.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam.
    Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award.
    Więcej informacji tutaj-->
    http://nicziii.blogspot.com/2014/11/znowu-liebster-blog-award-wywiad-ze-mna.html
    Pozdrawiam,
    Nicziii

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo ciekawie piszesz, bardzo mi ię tu podoba. Czekam na następne posty i na pewno przeczytam poprzednie. *9bs* i licze na rewanż addmetoyou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. masz talent!
    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapraszam na kolejny rozdział Terrible :)
    Notatka pod rozdziałem :))
    http://terriblefanfic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajnie piszesz, spodobało mi się. ;)

    Pozdrawiam!
    lady-aria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Twoje teksty sa mega wciagajace ;*
    Masz talent do pisania ;)

    Zapraszam.kochana do mnie na rozdanie z oasap :*
    http://gertrama.blogspot.com/2014/11/konkurs-oasap-cap-coat-giveway.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo interesujący styl pisania. Zachęca do czytania następnych rozdziałów! :) Kilka błędów jest, ale to można zawsze poprawić.
    Jeżeli pozwolisz zapraszam do mnie: okiemspectry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo fajna historia opwoedziana w fajny sposób :)
    http://madgirl96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny blog i wpis! :D

    http://luxwell.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny wpis ! :))

    http://melbrix-magazine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Piszesz super,w ogóle świetny blog piękny jego wygląd widać ,że się starasz <3 I świetnie pasujące piosenki do nastroju moim zdaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Pomimo ledwie zauważalnych błędów, śmiem twierdzić że jesteś NIE-SA-MO-WI-TA! Masz niebywały talent, nie możesz go zmarnować!
    Tajemniczość połączona z lekkim piórem daje piorunujący efekt końcowy. Aż nie mogę doczekać się kolejnych rozdziałów.
    Czekam z niecierpliwością!
    anastazja-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. chciałam podziękować za odwiedziny u mnie :) nie lubie opowiadać, dlatego nie ukrywam, że nie przeczytałam... ale naprawde świetny szablon :)

    OdpowiedzUsuń
  46. No dobra. Szczerze. Jak zwykle.
    Co to ma być? CO TO MA BYĆ??! To jest tak dobre, że aż żałuję, że dałam ci link do mojego bloga, bo ja nie umiem pisać, a ty... Jak ty to robisz? To jest cudowne. I wcale, ale to wcale nie przesadzam. Po pierwszym rozdziale pokochałam twój blog. To jest świetne. Intrygujące i pociągające. Jak już mówiłam, wstyd, że dałam swój link. No i co tu jeszcze mogę dodać? Chyba nic. Totalnie mi się podoba! :3

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie za bardzo wiem, co powiedzieć, bo ogólnie nie jestem dobra w pisaniu długich komentarzy, a w pierwszych częściach ;) Na pewno historia jest bardzo ciekawa - szczególnie druga część rozdziału. W dodatku naprawdę świetnie piszesz ^^
    Pozdrawiam,
    Sparks ;*

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo zaciekawiła mnie ta historia super piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Rozdział-jest-świetny.
    Tylko tyle wydukałam xD
    Masz talent i jak tylko przeczytam wszystkie zapisuje sie do listy obserwatorów tego bloga :O

    OdpowiedzUsuń
  50. Bez obrazy, ale mam wrażenie, że spotykam się ze starym, dobrze znanym układem: sierota, uwielbia spacerować po lesie, nowa szkoła i zafascynowany nią chłopak. Do twojego stylu nic nie mam i nie wiem jak to się rozwinie, ale zaczynasz wędrówkę od starego, przetartego szlaku.
    Niemniej podoba mi się twój styl. Ciekawy, wciągający... Słowa się ciebie grzecznie słuchają, jak widzę. Krnąbrne stwory, nie są zwykle chętne do współpracy, ale tobie nieźle idzie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Pierwszy rozdział jest wspaniały. Barszo mi się podoba. Mozna poczuć tajemniczą aurę. Destin wydaje się być ciekawą osóbką. Już polubiłam tą "wiedźmę". Ma charakterek, a co do chłopaka to pierwsze wrażenie takie ani mi sie nie spodobał ani go nie niecierpię. Tak neutralnie do niego podchodzę. Cóż styl masz niesamowity, przyjemnie się czyta i bardzo szybko. Akcja rozwija się powoli, co nadaje opowiadaniu uroku. Biorę sie za kolejne rozdziały i Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  52. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Lubię takie klimaty i ten już mi się spodobał.
    Lecę czytać dalej i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Hej hej! Jestem już u Ciebie :3 Ostatnio dobrze idzie mi czytanie hihi :P Zaczynam więc! :D Dzisiaj pewnie wszystkich nie dam rady przeczytać, ale może kilka mi się uda :P
    Bardzo fajny początek. Chociaż widać, że Elena i Drake, nie wyglądają na najlepszych przyjaciół :P Mimo tego razem zdecydowali się sprawdzić nową dziewczynę. Ciekawa jestem następnego rozdziału :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  54. Więc tak zacznijmy od początku.
    1) Ten wstęp niesamowity. Mam zeszyt w domu z cytatami i sobie go zapisuje, jeśli mogę ;) 2),, ...i wędrować kilka godzin bez celu, jak to zwykła była robić odkąd przybyła do tego miasteczka."
    Lepiej brzmiałoby: i wędrować kilka godzin bez celu, jak to była zwykła robić. Po co pisać odkad przybyła do tego miasteczka? ;)
    3) ,,To przecież zawsze pomagało jej pozbierać myśli, zbudować nowy plan. Ułożyć swoje życie choćby na chwilę. Robić to zawsze, gdy los znowu dawał jej w kość. To musiało mieć jakikolwiek sens."

    Powinno być:
    To przecież zawsze pomagało jej pozbierać myśli, zbudować nowy plan, ułożyć swoje życie choćby na chwilę - robić to zawsze, gdy los dawał jej w kość - To musiało mieć jakikolwiek sens.

    4) Od miesiąca nic się nie udało. Żadnego tropu szpiegów Sereny. Nic, co by mogło wskazać, gdzie się znajdują i co planują.


    Powinno być: Od miesiąca nic się nie udało - żadnego tropu szpiegów Sereny. Nic, co by mogło wskazać, gdzie się znajdują i co planują.

    5) Bardzo mnie ciekawi co chcę sprawdzić. Że jest syreną?

    Twoje opowiadania są super i sorry za te poprawki, ale bynajmniej ja chciałbym takie dostawać, gdybym pisała. Nie chcesz tych uwag to pisz. Nie jestem jakimś ekspertem od poprawnej polszczyzny, ale uczę się na błędach i już je widzę gdzie nie gdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Przyszłam! Znaczy, zabrzmiało to troszkę dziwnie. Powoli czytam twojego bloga i postaram się komentować ;)
    Smallevil - aż się uśmiechnęłam. Nie wiem, czy takie było założenie, ale urocza ta nazwa.
    Szipuje wszystko ze wszystkim, więc tak samo Destiny i Drake'a (swoją drogą znam jednego Drake'a z książki). Ciekawe, czy się sprawdzi :D. Ale jest głodna wątków romantycznych, więc mam nadzieję, że się będę mogła najeść :D.
    Jakoś od razu nie przypadła mi do gusty Elena. Chociaż nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, co mi się w niej nie podoba, to jakoś tak...
    Pozostaje mi czytać dalej! Jak wspomniałam, będę to robić ślimaczym tempem, ale postaram się jak najwięcej skomentować.

    Pozdrawiam i życzę weny w pisaniu!

    Sherbe

    OdpowiedzUsuń
  56. No i oto jestem, czytam pierwszy rozdział i początek już wprawił mnie w niemałe zachwyty! :D Podoba mi się, taki niby zwyczajny, ale jednak nie. Destiny już dorosła, odkąd podrzuciła ją mama pod drzwi nieznajomych. Chociaż nie pasuje mi w niej ta cecha antyspołeczna, bo wolę osoby otwarte na ludzi, skore do rozmowy, ale kto wie, może się to zmieni.
    Dlaczego jej oczęta są czarne?! ;x Bardzo mnie to zastanawia. I o co chodzi Elenie, Drake'owi z tym, że muszą ją sprawdzić ;x Czy ona jest jakaś... Inna? ;o Nah, już na samym początku takie rzeczy! Gdybym była na bieżąco od początku, to chyba bym Cię poćwiartowała na skończenie w takim miejscu xD Ale, że mam przed sobą jeszcze 19, to nie narzekam i zmykam powoli czytać dalej xD

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo szybko i przyjemnie się Ciebie czyta. Mam nadzieję na więcej informacji kim jest Elena, Drake, no i co jest z tą Destiny... Ale swoją drogę, mimo, że adoptowana, trochę się ustawiła - lekarz? Fiu, fiu. :D
    Lecę czytać dalej!

    OdpowiedzUsuń

Hej! Dziękuję za każdy komentarz i opinię :)
Jeśli jednak jesteś tu po to, by zareklamować swojego bloga to zapraszam do zakładki SPAM